Dominika Steczkowska – zawodniczka, która nie tylko walczy, ale wciela walkę w siebie. Ten obraz powstał z potrzeby uchwycenia jej momentu skupienia i wewnętrznej siły, która nie potrzebuje słów, by zostać zauważoną. Zdecydowałam się przedstawić ją w czerni i bieli, bo właśnie w takim kontraście widzę jej charakter: silny, klarowny, bez miejsca na półśrodki. Namalowałam ją w pozie gotowości – tuż przed uderzeniem, tuż przed podjęciem decyzji. Zrobiłam to świadomie, bo dla mnie to właśnie w takich chwilach objawia się prawdziwa natura wojownika. Tło jest intensywne i mocne – czerwienie, maliny, róże i metaliczne złoto oplatają oktagon jak emocje buzujące podczas walki. To nie jest tylko arena — to scena siły, odwagi i determinacji. Kolory celowo są nierealistyczne, bo nie chodziło mi o dokument, lecz o energię, którą Dominika wnosi do klatki. Dla mnie ten obraz to nie tylko portret. To opowieść o kobiecie, która nie boi się wyzwań, która uderza z gracją i walczy z pasją. Chciałam pokazać, że kobiecość i brutalność nie są przeciwieństwami – w niej harmonijnie współistnieją.
top of page
bottom of page
